Styczniowa Rzeka – Rio de Janeiro
Ameryka Południowa Brazylia

Styczniowa Rzeka – Rio de Janeiro

Podobno wśród Brazylijczyków panuje powszechne przekonanie, że Bóg stworzył świat w ciągu sześciu dni, a siódmego Rio de Janeiro. W tym stwierdzeniu nie ma właściwie żadnej przesady, gdyż jest to wyjątkowe miasto, położone wśród granitowych wzgórz wyrastających nad brzegiem błękitnego oceanu. Do 1960 roku Rio de Janeiro było stolicą Brazylii, a więc do czasu gdy przeniesiono ją do wybudowanej w samym środku tropikalnej dżungli Brasilii. Nie straciło ono jednak w żaden sposób na znaczeniu, gdyż jest nadal bodaj jednym z najbardziej znanych miast na świecie.

Rio de Janeiro leży nad Zatoką Guanabara (portug. Baia Guanabara), której odkrycia dokonał portugalski żeglarz Gaspar de Lemos. Po kilkumiesięcznej podróży zorganizowanej na polecenie króla Manuela I dotarł w listopadzie 1501 roku w pierwszej kolejności do Zatoki Wszystkich Świętych (Baia de Todos os Santos), nasdktórą założono jedno z największych miast Brazylii – Salvador de Bahia. Posuwając się coraz bardziej na południe 01 stycznia następnego roku dopłynął do Zatoki Guanabara. Zarówno on, jak i towarzyszący mu Amerigo Vespucci – włoski kupiec, podróżnik i kartograf byli przekonani, że miejsce w którym się znajdują to ujście ogromnej rzeki. Biorąc pod uwagę porę roku, w której osiągnęli cel swojej wyprawy, nazwali ją Rzeką Styczniową, co tłumacząc na język portugalski oznacza Rio de Janeiro. To właśnie podczas tej podróży Amerigo Vespucci wysunął przypuszczenie, że odwiedzany przez niego ląd to odrębny kontynent, co dało impuls do dalszych podbojów Ameryki Południowej.

Statua Chrystusa Zbawiciela na wzgórzu Corcovado
Statua Chrystusa Zbawiciela na wzgórzu Corcovado

Najbardziej charakterystycznym i znanym na całym świecie symbolem miasta jest statua Chrystusa Zbawiciela (portug. Cristo Redentor). Góruje ona nad położonymi poniżej domami z rozpościerając swe ramiona nad mieszkańcami Rio. Niektórzy twierdzą, że postać Chrystusa symbolizuje brazylijską życzliwość i gościnność. Inni zaś, iż przychylność boska przeznaczona jest jedynie dla tych, do których pomnik jest zwrócony twarzą. Pozostali bowiem to mieszkańcy faweli, którzy mogą oglądać statuę jedynie odwróconą do nich plecami. Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku. Nie zmienia to jednak faktu, iż ten symbol miasta robi imponujące wrażenie.

Statua znajduje się na samym szczycie wzniesienia zwanego Corcovado, co po portugalsku oznacza „garbus”. Góra ta mierzy 704 m n.p.m. Początkowo nosiła ona nazwę „Góra Kuszenia”, jednakże w XVII w. zmieniono ją ta tę, która funkcjonuje do dziś. Można się dostać na jej szczyt albo kolejką szynową, albo przemierzając drogę asfaltową szosą. Ponieważ zbocze wzniesienia jest bardzo strome, budowa kolejki stanowiła dla ówczesnych inżynierów spore wyzwanie. Prace rozpoczęto w 1884 roku, wykorzystując tzw. system Riggenbacha, który pozwolił na poprowadzenie szyn, pokonując spadzisty podjazd prawie pod sam wierzchołek. Między szyny wstawiono jedną szynę zębatą, która umożliwia ciągnięcie wagoników w górę i w dół. Na początku XX wieku korzystając z nowoczesnych zdobyczy techniki, kolej została zelektryfikowana. Stała się ona w ten sposób pierwszą w Brazylii koleją elektryczną.

W 1921 roku, a więc w setną rocznicę uzyskania przez Brazylię niepodległości ogłoszono konkurs na budowę pomnika, który miałby stanowić symbol narodowy. Napłynęło wiele prac i pomysłów, między innymi postawienia pomnika Krzysztofa Kolumba na szycie góry Corcovado. Jednakże ostatecznym zwycięzcą okazał się Hector da Silva Costa, brazylijski inżynier, konstruktor oraz projektant. Przedstawił on szkice zawierające postać Chrystusa z otwartymi na świat ramionami. W przeciwieństwie do dzisiejszej postaci, w projekcie Chrystus miał trzymać w jednej ręce kulę symbolizującą nasz glob, w drugiej natomiast krzyż. Ostatecznie, podczas budowy oba te elementy usunięto, zostawiając jedynie otwarte dłonie. Zwycięski projekt zdobył aprobatę nie tylko mieszkańców Rio de Janeiro, ale także pozostałych Brazylijczyków. Zorganizowano w całym kraju zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika. Na początku kwietnia 1922 roku położono kamień węgielny, co oznaczało początek prac budowlanych. Realizacja tego projektu nie była łatwym zadaniem. O ile wyrzeźbienie samej postaci Chrystusa nie było przeszkodą, o tyle ustawienie jej na szczycie góry Corcovado stanowiło już duże wyzwanie. Sporym wysiłkiem było wciągnięcie ogromnych kamiennych bloków na wierzchołek stromej góry oraz umiejscowienie posągu w taki sposób, by nie uległ on działaniu wiatru, deszczu i słońca. Konieczne było zatem zastosowanie odpowiednich materiałów, które oparłyby się trudnym warunkom atmosferycznym. Prace rzeźbiarskie powierzono francuskiemu artyście polskiego pochodzenia Paulowi Landowskiemu. Nie wykonał on sam całej rzeźby, korzystał bowiem ze wsparcia inżynierów oraz architektów. Gotowy posąg, a właściwie jego elementy przetransportowano statkiem z Paryża na drugi kraniec Oceanu Atlantyckiego. Już na miejscu rzeźba została pokryta steatytem, ze względu na jego właściwości, do których należy m. i. odporność na temperaturę, ale także po to by ochronić ją przed ewentualnymi uszkodzeniami.

O rozmiarze całego przedsięwzięcia świadczą wymiary statuy: postać Chrystusa osiąga 30 m wysokości i 23 m szerokości, licząc od koniuszków palców jednej dłoni, aż po koniuszki drugiej. Postument, na którym ustawiono rzeźbę ma 9 m. W podstawie pomnika znajduje się niewielka kapliczka pod wezwaniem Nostra Senhora de Aparecida. Obok otwartych jest kilka kawiarni oraz kramy z pamiątkami.

12 października 1931 roku, a więc dziesięć lat po ogłoszeniu konkursu odsłonięto statuę Chrystusa. Na tę okoliczność przewidziano wspaniałe uroczystości. Punktem kulminacyjnym miało być włączenie oświetlenia okalającego pomnik, a miał tego dokonać sam Giuglielmo Marconi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż zrobiłby to przebywając nie w Rio de Janeiro, ale w oddalonej o tysiące kilometrów Genui (niektóre źródła podają, iż był wtedy w Rzymie). Do planowanego – posługując się współczesnym językiem „zdalnego” – włączenia nie doszło, gdyż panująca w ten dzień pogoda przeszkodziła w przekazaniu impulsów elektrycznych na tak dużą odległość. Zamiast Marconiego, oświetlenie zostało uruchomione bezpośrednio w Rio de Janeiro przez brazylijskiego pisarza Gustavo Corção Braga. Uroczystość tę powtórzył papież Paweł VI z okazji zainstalowania nowego oświetlenia na Statule. W 1981 roku, a więc w pięćdziesiątą rocznicę odsłonięcia pomnika światła zostały po raz kolejny włączone przez papieża Jana Pawła II.

Stojąc na szczycie Corcovado można podziwiać rozciągającą się w dole panoramę miasta. Z tarasu widokowego widać po prawej stronie plaże Copacabana i Ipanema, z lewej zaś stadion Maracana oraz lotnisko.

Widok na Atlantyk ze wzgórza Corcovado
Widok na Atlantyk ze wzgórza Corcovado

Niemalże na wprost wzgórza znajduje się kolejne bardzo znane wzniesienie Pão de Açúcar (Głowa Cukru). Góruje ono nad Zatoką Guanabara, osiągając wysokość 396 m n.p.m. Ta nietypowa nazwa nawiązuje do tradycyjnego, brazylijskiego deseru albo – co bardziej powszechne – do słów „pau-nh-acuqua” co w języku Indian Tupi oznacza „wysokie wzgórze”. Na Głowę Cukru najprościej dostać się kolejką linową, otwartą w 1912 r. Co ciekawe była to trzecia na świecie kolej linowa, zaraz po uruchomieniu kilka lat wcześniej kolejki w Hiszpanii oraz w Szwajcarii. Wagoniki służyły wiernie mieszkańcom oraz przybywającym do Rio de Janeiro turystom przez 60 lat, aż do 1972 r., kiedy to zostały one zastąpione bardziej nowoczesnymi. Dzięki temu, iż ich ściany są przeszklone, już od momentu gdy się do nich wsiądzie można podziwiać roztaczające się w dole widoki. A są one imponujące, zwłaszcza rozsiane nad brzegiem morza białe domy, ciągnąca się wzdłuż plaży marina oraz luksusowe jachty pływające po błękitnej tafli zatoki.

Widok na zatokę ze wzgórza Pão de Açúcar (Głowa Cukru)
Widok na zatokę ze wzgórza Pão de Açúcar (Głowa Cukru)

Będąc w Rio de Janeiro nie sposób ominąć chyba najbardziej znanej na świcie plaży – Praia Copacabana. Ten ciągnący się na 4 km szeroki pas białego piasku co roku przyciąga setki tysięcy osób, zarówno mieszkańców miasta jak i spragnionych słońca i kąpieli morskiej turystów. Wylegiwanie się na plaży to stały element życia codziennego Brazylijczyków. Tutaj nie ma znaczenia ani status majątkowy ani społeczny, plaże są dostępne dla każdego.

Plaża Copacabana
Plaża Copacabana

Copacabana aż do końca XIX wieku była mało znanym i rzadko odwiedzanym miejscem. Początkowo stała tam niewielka kapliczka wzniesiona przez miejscowych rybaków, którzy chcieli umieścić w niej obraz Matki Bożej. Został on przywieziony w połowie XVIII wieku do Rio de Janeiro przez boliwijskich handlarzy srebra z małej wioski Copacabana leżącej wysoko w Andach nad jeziorem Titicaca. Od tego czasu plaża zyskała nową nazwę, gdyż wcześniej określano ją mianem Sacopenara. Nazwa ta została zaczerpnięta z języka Indian co oznaczało „Droga czapli”, ze względu na licznie występujący tutaj ten gatunek ptaków.

Plaża Copacabana
Plaża Copacabana

Plaża stała się modnym miejscem wypoczynku wraz z wybudowaniem luksusowego hotelu Copacabana Palace, którego oficjalne otwarcie odbyło się w 1923 roku. Gościł on wiele znanych osobistości ze świata filmu, muzyki, czy też polityki. Nic dziwnego, iż chętnie zatrzymują się w nim możni tego świata, gdyż jest to jeden z najbardziej ekskluzywnych hoteli w całej Ameryce Łacińskiej. Ceny zaczynają się od kilkuset euro za pokój, zatem spędzenie nocy w tym eleganckim hotelu wymaga zasobnego portfela. W latach 20-tych ubiegłego wieku rozpoczął się intensywny rozwój turystyki w rejonach plaży Copacabana oraz dzielnicy o tej samej nazwie. Z biegiem lat powstawały nowe hotele, restauracje i bary, gdyż ta część miasta stała się bardzo modnym miejscem zarówno na wypoczynek, jak i osiedlania się. Ceny nieruchomości poszybowały błyskawicznie w górę, dlatego duża część mieszkań ma niewielki metraż.

Czarno-biała promenada wzdłuż plaży Copacabana
Czarno-biała promenada wzdłuż plaży Copacabana

Wzdłuż plaży ciągnie się elegancka promenada, po której codziennie przechadzają się spacerowicze spragnieni wspaniałego widoku oceanicznych fal. Do nich nawiązuje czarno-biała mozaika wyłożona na chodniku. Zaprojektował ją i wykonał brazylijski artysta Roberto Burle Marx. Wzór mozaiki jest na tyle charakterystyczny, że na pobliskich straganach można kupić pamiątki z tym motywem, od podkładek pod piwo aż po sukienki i szaliki. Wzdłuż promenady ciągną się liczne kramy i budki serwujące lokalne specjały.

Rio de Janeiro jest niewątpliwie jednym z najbardziej znanych i popularnych miast na świecie. Miasto cieszy się jednak również i złą sławą – jako siedziba przestępców, karteli narkotykowych i złodziei. Niezależnie od tego piękne położenie wśród wzgórz i ciekawa architektura czyni je naprawdę interesującym miejscem.

Zobacz również

Potomkowie Inków nadal chodzą drogami wybudowanymi przez ich pradziadów

Na inkaskim szlaku – wszystkie drogi prowadzą do Cuzco

Machu Picchu. Stare miasto Inków pozostało w zapomnieniu aż do 1911 roku

Machu Picchu – granitowe miasto nad chmurami

Droga z Puerto Natales do Parku Narodowego Torres del Paine

Park Narodowy Torres del Paine – widoki, których nie da opisać się słowami

Droga z Puerto Natales do Parku Narodowego Torres del Paine

Torres del Paine – w królestwie andyjskiego lwa

Igreja de Nossa Senhora do Rosário dos Pretos

Salvador da Bahia – najbarwniejszy tygiel kulturowo-etniczny w Brazylii

Zwiedzaj, bo warto!

Instagram