Shinkansen Lokomotywa Seria 300

Shinkansen – pociąg pocisk

Nawet dziś, w dobie coraz prężniej rozwijających się szybkich kolei na całym świecie, podróż pociągiem Shinkansen może być nie lada przeżyciem. Pociągi, które mkną z zawrotną prędkością, pośród pól ryżowych, zostawiając za sobą góry i doliny, przecinając rzeki i mosty stały się nieodłącznym elementem cudu japońskiej gospodarki. To symbol precyzji oraz dowód na to, że Japończycy bardzo poważnie podchodzą do wykonywanej przez siebie pracy. Tutaj nawet kilkusekundowe opóźnienie traktowane jest jako ujma na honorze słynącej z punktualności kolei japońskiej.

Postęp technologiczny, ciągłe dążenie do osiągania coraz to nowych rekordów i coraz to większych prędkości bardzo mocno wpłynęły na rozwój sieci kolejowej nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni, ale także w wielu innych krajach na świecie. W dzisiejszych czasach, kiedy świat pędzi jak szalony i wszystko ma dostępne dosłownie w zasięgu ręki, super szybkie pociągi stały się częścią codzienności.

Pomimo, iż Shinkanseny kojarzą się ze współczesnością, ich historia jest dość odległa, bo sięga lat 30-tych i 40-tych ubiegłego stulecia. Właściwie to w dużej mierze ukształtowanie terenu oraz ogromne odległości, jakie należało pokonać, aby dostać się z jednego końca kraju na drugi wymusiły budowę szybkich tras kolejowych. Wcześniej istniała lokalna dość dobrze rozwinięta komunikacja, ale wąskotorowa, ze względu na górzyste tereny pokrywające znaczne połacie kraju. W ten sposób łatwiej było pokonać większe lub mniejsze wzniesienia. Jednakże mały zasięg pociągów uniemożliwiał przedostanie się z jednego miejsca do drugiego w stosunkowo krótkim czasie. Konieczność częstych przesiadek zniechęcała więc do podróżowania na dłuższe dystanse.

Shinkansen - lokomotywa seria 700
Shinkansen – lokomotywa seria 700

Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej powstały pierwsze projekty lokomotyw, które miały osiągać zawrotną, jak na tamte czasy, prędkość. Plany te pozostały jednak przez wiele lat jedynie na deskach kreślarskich inżynierów, którzy stanęli przed koniecznością rozwiązania nieznanych dotąd problemów technicznych.

W 1940 roku po raz pierwszy posłużono się nazwą „Shinkansen”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Nowa Linia Główna”. Powszechnie używa się również określenia „pociąg pocisk”, gdyż faktycznie swoim wyglądem przywołuje skojarzenia z tym elementem broni palnej. W owym czasie planowano otwarcie w Japonii linii kolejowej, o standardowym rozstawie szyn, która łączyłaby Tokio z Shimonoseki, miejscowością leżącą na południowo – zachodnim przyczółku wyspy Honsiu. Wąskie tory ograniczały bowiem, z technicznego punktu widzenia, możliwość rozwijania większych prędkości. Zgodnie z założeniem skład miał być ciągnięty przez lokomotywę parową lub elektryczną, która byłaby w stanie osiągnąć nawet 200 km/godzinę. Plany ówczesnego Ministerstwa Transportu były bardzo ambitne. Roztaczano nawet wizje rozbudowy sieci o zasięgu międzynarodowym. Ojcowie tych pomysłów wierzyli, że uda się połączyć kolej japońską z Koreą, Chinami, a nawet Koleją Transyberyjską. Oczywiście były to mrzonki nie mające zbyt dużych szans na realizację, gdyż budowa trakcji pomiędzy Japonią a np. Koreą wymagałaby wydążenia 120 kilometrowego tunelu pod dnem morskim, co ze względu na rozmach przedsięwzięcia oraz ogromne koszty pozostawiało te plany w sferze inżynierskich fantazji.

Przystępując do II wojny światowej Japonia zaangażowała wszystkie swoje siły finansowe w działania militarne po stronie Państw Osi. W związku z tym wszelkie inwestycje, w tym także te związane z budową szybkich kolei zostały zawieszone na wiele lat. Jak wiadomo losy Kraju Kwitnącej Wiśni potoczyły się tragicznie w największym w historii ludzkości konflikcie zbrojnym. Ogrom zniszczeń, który dotknął Japonię był wręcz niewyobrażalny. Podniesienie się z klęski oraz konieczność odbudowy kraju wymagało bardzo wiele wysiłku.

Gospodarka japońska pod koniec lat 40-tych zaczęła powoli wracać do normalnego funkcjonowania, a co za tym idzie wzrosła m. i. potrzeba rozwoju transportu. Po wojnie wiele państw, takich jak na przykład Stany Zjednoczone skupiły swą uwagę na budowie autostrad i tworzeniu nowych połączeń lotniczych. Kolej postrzegano jako przeżytek, który nie będzie w stanie dogonić swych rywali pod względem prędkości i liczby przewożonych pasażerów. W Japonii prezentowano jednak inny punkt widzenia. Rychło powrócono do przedwojennych planów. W rezultacie zamierzano zmodernizować historyczną trasę kolejową Tōkaidō, łączącą region Kansai z regionem Kanto. Biegnie ona od Tokyo, poprzez Yokohamę, Nagoyę, Kyoto, Osakę aż do Kobe i liczy 713,6 km. Jest to bardzo ważny węzeł komunikacyjny, gdyż przechodzi przez najważniejsze i największe miasta kraju. Powrócono również do planów związanych z budową szybkiej kolei. Ogromny wkład w jej rozwój oraz produkcję pierwszych Shinkansenów miał inżynier Hideo Shima (1901-1998) oraz pierwszy dyrektor Japońskiech Kolei Państwowych – Shinji Sogo (1884-1981). To dzięki ich nowatorskiemu podejściu i uporowi powstał „pociąg pocisk”. W 1957 roku spółka Odakyu Electric Railway wyprodukowała lokomotywę, która osiągała prędkość maksymalną 145 km/godzinę. Mogła ona jednak przemierzać tory jedynie o wąskim rozstawie. Shinji Sogo forsował więc budowę sieci o standardowej szerokości 1435 mm, choć spotkało się to z oporem części polityków i konstruktorów. Po wielu debatach i analizach ostatecznie przyjęto jego propozycję.

Dworzec kolejowy w Kioto
Dworzec kolejowy w Kioto

Pierwsze prace mające na celu modernizację trasy Tōkaidō rozpoczęto w 1959 roku i zakończono je pięć lat później. Odcinek nazwany Tōkaidō Shinkansen połączył Osakę i Tokyo. Inwestycja budziła wiele kontrowersji i kosztowała stanowisko Shinji Sogo, który zmuszony był podać się do dymisji. Koszty budowy przekroczyły bowiem dwukrotnie zakładany budżet 200 miliardów jenów. Część pieniędzy pochodziła z kasy państwowej, część pożyczono z Banku Światowego. Rząd, aby sfinansować nieprzewidziane wydatki podjął decyzję o wyemitowaniu obligacji, co pośrednio odbiło się na podatnikach.

Pierwszy Shinkansen, który ruszył w trasę pokonał ją w 4 godziny, jadąc z prędkością 210 km/godzinę. Podróż trwała o 2 godziny i 40 minut krócej niż przejazd kursującym wcześniej na tej linii ekspresem. W 1965 roku Shinkansen pobił kolejny rekord, zwiększając prędkość i ograniczając tym samym czas podróży do 3 godzin.

Szybko podjęto decyzję o budowie nowych tras. I tak na przykład w 1975 roku otwarto liczącą 644 km linię Sanyo Shinkansen, która wiedzie z Osaki na południe kraju, do Fukuoki, położonej na wyspie Kiusiu. W latach 80-tych natomiast trasa Tohoku Shinansen połączyła Tokio z północną częścią Japonii. Ponad sześćset kilometrów szyn prowadzi do miasta Aomori. Mniej więcej w tym samym czasie wybudowano 300 kilometrową linię pomiędzy Tokyo a miejscowością Niigata, położoną na zachodnim wybrzeżu kraju.
W sumie powstało dziesięć linii, po których jeżdżą Shinkanseny, kolejne są jeszcze albo w fazie projektów albo w budowie. Bodaj najbardziej oczekiwaną jest trasa Chuo Shinkansen pomiędzy Tokyo i Osaką, po której ma poruszać się Maglev. Można śmiało powiedzieć, iż pociąg raczej będzie leciał, gdyż lokomotywa oraz wagony będą dosłownie unosić się 10 milimetrów nad ziemią, dzięki układowi elektromagnesów umieszczonych na torach oraz w pojeździe. Przewidywana średnia prędkość takich pociągów ma wynosić docelowo 505 km/godzinę, a droga ze stacji początkowej do stacji końcowej trwać około 60 minut. Dość wspomnieć, iż Maglev pobił na torze testowym światowy rekord prędkości jeśli chodzi o kolej, tj. 603 km/godzinę.

Konstruktorzy oraz inwestorzy, którzy uwierzyli w możliwość stworzenia super szybkich pociągów, pomimo wspomnianych wyżej początkowych niepowodzeń w sferze finansowej, ostatecznie osiągnęli ogromny sukces. Z roku na rok systematycznie rosła liczba pasażerów, osiągając setki milionów osób przewożonych rocznie. Bez wątpienia możliwość przemieszczania się Shinkansenami wpłynęła na styl życia i pracy Japończyków, dla których podróże na długich dystansach nie stanowią już żadnej przeszkody. Astronomiczne ceny nieruchomości w dużych aglomeracjach powodowała często odpływ ludności do mniejszych miejscowości. Rozbudowa szybkiej kolei umożliwiła im znalezienie pracy w stolicy lub innych dużych miastach, bez konieczności przeprowadzania się do nich.

Japończycy znani są z umiłowania do zwiedzania, dlatego też korzystają ze wszystkich dostępnych środków lokomocji. Nawet wysokie ceny biletów nie odstraszają podróżnych. Co ciekawe, zarząd Japońskich Kolei Państwowych zadbał również o turystów przybywających z zagranicy. Aby nie rujnować ich, i tak już nadszarpniętej wydatkami kiesy, wprowadził system biletów czasowych, dzięki czemu przejazd Shinkansenem może odbywać się za relatywnie niską cenę. Warunkiem jest zakup takiego biletu w wyznaczonych punktach sprzedaży i jego zamiana na voucher uprawniający do korzystania z kolei w wybranych przez siebie terminach. Dodatkowym wymogiem jest to, że osoba, która chce skorzystać z tego systemu, musi przebywać w Japonii wyłącznie na wizie turystycznej. Ma to na celu zachęcenie turystów zagranicznych do odwiedzenia Kraju Kwitnącej Wiśni, pomimo iż jest on jednym z najdroższych państw świata.

Shinkansen - wnętrze wagonu
Shinkansen – wnętrze wagonu

Nowoczesne wyposażenie wagonów, niezwykła punktualność, duża częstotliwość połączeń oraz najwyższe standardy bezpieczeństwa powodują, iż Shinkanseny z powodzeniem konkurują z transportem lotniczym. Faktycznie zamknięto wiele połączeń lokalnych, gdyż przeloty na krótkich trasach przy małej frekwencji stały się nierentowne. Dodatkowym atutem przemawiającym na korzyść szybkiej kolei jest to, iż może ona jeździć niezależnie od panujących warunków atmosferycznych. Mgła, czy obfite opady deszczu lub śniegu nie wstrzymują ruchu pociągów. Jedyną niedogodnością w tej sytuacji może być ograniczenie prędkości, lecz kursy odbywają się tak czy tak zgodnie z normalnym rozkładem jazdy. Niezwykle ważne są ponadto najwyższej jakości zabezpieczenia przed częstymi w tej części kontynentu azjatyckiego trzęsieniami ziemi.

Shinkanseny mają oddzielne tory oraz perony, uniemożliwiając poruszanie się po nich innym pociągom. System zarządzania szybką koleją jest bardzo nowoczesny. Powiadomienia o ruchu i czasie trwania podróży, czytelne oznaczenia wagonów znacznie ułatwiają podróż. Shinkanseny są świetnie skomunikowane z pozostałą siecią kolejową oraz transportem publicznym, dzięki czemu przesiadka na przykład do metra jest bardzo wygodna.

Shinkansen - wejście do wagonu
Shinkansen – wejście do wagonu

Na uwagę zasługuje także nowoczesne wyposażenie wagonów, a dbałość o czystość oraz komfort pasażerów stoi zawsze na pierwszym miejscu. Powszechny jest widok biznesmenów i prezesów dużych korporacji, którzy swój dzień pracy zaczynają i kończą właśnie w pociągu, zgodnie z zasadą że czas to pieniądz.
Shinkanseny kursują wyłącznie w ciągu dnia, od godziny 06.00 rano do 24.00. W nocy linie obsługiwane są przez pociągi zwane potocznie „Doctor Yellow”. Nazwa nawiązuje do funkcji, które pełnią oraz do jaskrawego koloru żółtego, na który są pomalowane. Ich głównym zadaniem jest sprawdzanie stanu technicznego torów oraz instalacji elektrycznej, zbieranie i przetwarzanie danych, które mają zapewnić bezpieczeństwo i sprawne funkcjonowanie składów kursujących na co dzień.

Shinkansen
Shinkansen

Japończycy udowodnili, że podróż koleją może być prawdziwą przyjemnością. Pomimo dynamicznego rozwoju lotnictwa na całym świecie kolej wcale nie przeszła do lamusa jako przeżytek z dawnych czasów. Wydaje się wręcz, że przyszłość stoi przed nią otworem, a konstruktorzy i wynalazcy mają jeszcze wiele do zrobienia w tej dziedzinie.